ŁEJERY

               

Wróć  • Rozmowa  • Wywiad

Strona autorska

Wróć

Patronka

Wróć


             
 

    strona 1/3  

Rozmowa trzech panów i kobiety w tle   (cz.1)

W dniu pogrzebu nad jej grobem pomyślałem sobie, że nikt inny tylko ona może być patronem naszej szkoły - mówi Jerzy Hamerski. Dziś Szkoła Podstawowa nr 83 "Łejery" otrzyma imię Emilii Waśniowskiej.

posłuchaj "Żal za", piosenki dla Emilii Waśniowskiej (gazeta.pl)

 

To będzie opowieść trzech facetów z kobietą w tle: Jurka, Grzegorza i Mariusza. To oni opowiedzą o Emilii. O ich przyjaźni. O tym, jak ją pokochali i podziwiali. To będzie wesoła opowieść, bo takie zawsze były ich spotkania. Bo taka była Emilia. Dlatego kiedy jej zabrakło usiedli i napisali piosenkę: o niej i dla niej. Jurek rzucił pomysł, Grzegorz napisał słowa, Mariusz muzykę. Razem zaśpiewali. Trochę nostalgicznie, ale bez patosu. Raczej z żalu. Że jej już nie ma, że odeszła. Szkoda.


***

Sowy się patrzą jakby zgłupiały, widać brakuje im słowa,

Którego zawsze w nadmiarze miały, gdzież ono mogło się schować.

Słowo jak zawsze chowa się w wierszach, które na szczęście spisane,

Więc zostawiła nam coś Emilka do poczytania nad ranem.

***

Początek września 2003 r. Ciepły, jeszcze prawie letni wieczór. Siedzieli w Jurcie Mongolskiej, ustawionej tuż przy szkole. Paliły się świece, Ukraińcy przygrywali na gitarach, śpiewali. Dowcip gonił dowcip. Emilia brylowała. Jak mało kto potrafiła opowiadać kawały. Różne: o księżach, o politykach, o wojsku. I śmiała się zawsze takim perlistym, zaraźliwym śmiechem. Niesamowity wieczór, niezapomniane spotkanie. Nie wiedzieli, że ostatnie. Tydzień później mieli jechać wspólnie na Festiwal Korczakowski do Warszawy.

Kobieta w tle: Cieszyłyśmy się na ten wyjazd. Na kilka wspólnie spędzonych dni, na długie wieczory i noce: wreszcie będzie czas, by spokojnie pogadać.

Jurek: W przeddzień wyjazdu, wieczorem zadzwoniła do mnie Emilia. Powiedziała, że nie może z nami pojechać, bo musi iść na badania. Ma zdrętwiałą połowę twarzy, a będąc w banku nie mogła się podpisać.

 


Pojechali bez niej. W Warszawie dowiedzieli się, że Emilia ma guza mózgu.


***

Była poetką, matką i muzą naszej łejerskiej familii,

Szkoda naprawdę, szkoda i żal jest, że nie ma z nami Emilii.

***

Rok 1969. Jerzy Hamerski przyjeżdża do Poznania. Zostaje nauczycielem w Szkole Podstawowej nr 89. Emilia jest wtedy w ósmej klasie. Jurek zakłada drużynę harcerską, Emilia jest jego przyboczną. - Od początku widziałem, że to herszt w spódnicy. Entuzjastyczna, wesoła. Była moją prawą ręką.

Emilia skończyła podstawówkę, poszła do ogólniaka. Spotkali się dopiero po wielu latach. Ona była już absolwentką polonistyki, nauczycielką, mężatką i matką. On prowadził harcerski zespół "Łejery". Przez przypadek zamieszkali na tym samym osiedlu. - Dowiedziałem się, że Emilia pisze fajne wiersze, więc zacząłem do niej wpadać. Od tej chwili już się nie rozstawaliśmy.

Grzegorz Tomczak: Spotkaliśmy się na studiach polonistycznych na uniwersytecie. Emilka była jedną z moich koleżanek na roku. Nie byliśmy bliskimi przyjaciółmi. Ale już wtedy zwróciłem na nią uwagę; na jej uśmiech, poczucie humoru i na jej inteligencję. Po studiach nasze drogi się rozeszły, spotkaliśmy się w "Łejerach".

Teatralny zespół dziecięco-młodzieżowy "Łejery" powstał w 1975 r. Założył go Jerzy Hamerski. "Łejery" miały być sposobem na wychowanie, na pracę z dzieckiem, na ciekawe spędzanie czasu. Miały uczyć wrażliwości, otwartości - przez zabawę, teatr, piosenkę, wiersz. Ci, którzy przewinęli się przez zespół, mówią otwarcie: dzięki Jurkowi mieliśmy wspaniałe, ciekawe, szalone dzieciństwo.

 
 
     


 ℵ Strona startowa  ℵ Aktualności  ℵ Historia  ℵ Łejerska pedagogika  ℵ Opowieści filmowe  ℵ Dorobek artystyczny  ℵ Spektakle w metodycznym sosie  ℵ Wzbogacacze  ℵ Patronka  ℵ Nasza oferta  ℵ Kontakt  ℵ Lato z Łejerami  ℵ Kronika


kontakt

artystyczny Jerzy Hamerski
www admin
szkoła Łejery
im.Emilii Waśniowskiej